Grono di Rucola: czekoladowe pierogi pod lasem

W niepozornym domku pod sopockim lasem skryła się piękna restauracyjka Grono di Rucola, której szefowi kuchni pomysłów na oryginalne inspiracje kuchniami świata nie brakuje. Do końca tygodnia przekonać się możecie o tym m.in. dzięki specjalnej ofercie w ramach imprezy Restaurant Week. 

Domek, w którym znajduje się Grono di Rucola to zabytek. Nie napiszę wam, ile ma lat – sami to sobie sprawdźcie w sieci. Setka na pewno mu stuknęła, bo jeszcze w początkach poprzedniego wieku znajdował się na drugim końcu Sopotu nieopodal plaży. Służył tam jako szatnia dla pań chcących zażywać kąpieli w sopockich wodach. Drugie życie znalazł pod sopockim lasem – również jako szatnia, tym razem dla sportowców pobliskiego stadionu przy ul. Wybickiego. Od ubiegłym roku ma kolejne – restauracyjne – wcielenie.

Projektant wnętrza Grono di Rucola wykonał świetną robotę. Nienachalny rustykalny styl nawiązujący do przeszłości budynku połączył z nowoczesnym minimalizmem skandynawskim. Odkrytym cegłom i odrestaurowanym belkom towarzyszą proste, drewniane meble, płócienne zasłony i pokrowce na krzesła.

Wszędobylska jest tutaj zieleń i butelki wina. Zioła rosną na parapetach i na ścianach w skonstruowanym z drewnianych skrzynek pokaźnym zielniku. Butelki otaczają nas ze wszystkich stron – tworzą żyrandole, zapełniają półki i stojaki, wciskają się w każde wolne miejsce. Z głośników sączy się delikatny jazz, a zza okien słychać śpiew ptaków i szum lasu. W tym paradoksalnym rozpasano-sielskim klimacie odnajdzie się i sabaryta, i amator leśnego zacisza. O ile lubi dobrze zjeść.

Grono di Rucola 5

Grono di Rucola  9

Grono di Rucola 12

Grono di Rucola 14

Grono di Rucola 8

Szef kuchni podzielił kartę na cztery żywioły. Lista dań jest krótka, autorska i komponowana na podstawie dostępności produktów w danym sezonie i kulinarnych inspiracji z całego świata. W kuchni ograniczeniem zdaje się wyłącznie wyobraźnia, a to dobry znak dla szukających ciekawych smaków. Jednak o stałej karcie napiszę innym razem. Tym razem będzie o próbce tej filozofii karmienia, jakim  było trzydaniowe menu, którego spróbowałem w ramach imprezy Restaurant Week.

Krem z młodej kapusty okraszany boczkiem okazał się pomysłową dekonstrukcją tradycyjnego kapuśniaka. Trochę kwaśny, trochę słodki, poradziłby sobie i bez kostek ze smażonego boczku, a wyłącznie z prażonymi migdałami, ale i tak był świetny. Zupę poprzedziła jedna z lepszych poczekajek, jakie jadłem w trójmiejskich restauracjach – niezawodne trio: hummus, dojrzewająca szynka i bagietka.

Grono di Rucola 3

Grono di Rucola 1

Na pierwszy rzut oka zapiekana w cieście baranina z oberżyną najlepszego wrażenia nie zrobiła. Drożdżowy pieróg z garstką rukoli na talerzu nie był daniem, którego spodziewałem się po tutejszej kuchni. Widok zrekompensował smak cienkiego, dobrze wypieczonego ciasta i bardzo aromatycznego nadzienia. Bakłażan zdecydowanie zrobił to danie nadając mu bałkańskiego sznytu.

Grono di Rucola 2

Deser zapowiadał się na strzał w dziesiątkę, ale kulinarnego show nie zrobił. Owszem, czekoladowe pierożki z chałwową ricottą i rabarbarowym sosem wyglądały jak z bajki. Zabrakło jednak w tej kompozycji wyraźnego czekoladowego smaku, który chałwa i rabarbar – zamiast zdominować – podbiłyby swoimi akcentami.

Grono di Rucola 4

Koszt trzydaniowego menu – 39 zł. Mało? Nawet bardzo. A to za sprawą specjalnej akcji Restaurant Week, która trwa do 17 maja w wybranych dziesięciu lokalach Trójmiasta (a przy okazji w jeszcze kilku innych miastach). Na stronie restaurantweek.pl możecie sprawdzić specjalne menu biorących udział knajpek, wybrać was interesującą, opłacić rezerwację (w każdym miejscu 39 zł za osobę), a potem już tylko cieszyć kubeczki smakowe. Oprócz Grono di Rucola, polecam również Morską w Sopocie, Tłustą Kaczkę w Orłowie, Lulę we Wrzeszczu oraz Bliżej w Gdyni.

Grono di Rucola 11

Grono di Rucola 16

Grono di Rucola 17

Grono di Rucola 18

Grono di Rucola 15

Grono di Rucola 6

Grono di Rucola 7

  • http://przegryzam.blogspot.com Aleksandra

    Ja dziś wybieram się do Tłustej Kaczki. Będę próbować zarówno mięsnego, jak i wegetariańskiego dania. Liczę, że będzie pysznie ^

    • http://foodandgoodmood.com/ Food and Good Mood

      Raczej nie masz się czego obawiać:)

      • http://przegryzam.blogspot.com Aleksandra

        Masz rację – nie miałam:)

        • http://foodandgoodmood.com/ Food and Good Mood

          Będzie relka?;)

          • http://przegryzam.blogspot.com Aleksandra

            Z pewnością 😉