Pomarańczowy łosoś z fenkułem

Jednogarnkowe, super-proste i super-pyszne danie, które sprawi, że przeprosisz się z fenkułem. 

Z koprem włoskim miałem problem. Uwielbiam jego anyżowy zapach, ale zawsze było mi z nim nie po drodze. A to w sklepie wykupili, gdy miałem na niego pomysł, a to pomysł z głowy mi wylatywał, a o koprze przypominałem sobie podczas czyszczenia lodówki. Do wczoraj. Podczas przeglądania – notabene świetnej – książki „Jerozolima” Yotama Ottolenghiego i Samiego Tamimiego (więcej o niej wkrótce) natknąłem się na przepis na cytrusowego kurczaka z fenkułem.

Nastąpiło olśnienie. Soczyste, czerwone pomarańcze okazały się dodatkiem idealnym do tego aromatycznego, śródziemnomorskiego warzywa. I nieważne, że kurczaka zastąpiłem łososiem. Nadal wszystko świetnie pasowało. Super-prosty, super-pyszny i bardzo orzeźwiający, lekki obiad.  E., która łososia wszelkiej maści jada na śniadanie, obiad i kolację, przyznała, że tak dobrego jeszcze nie próbowała. Jeszcze jakieś rekomendacje potrzebne? Dla mnie – nie.

Pomarańczowy łosoś z fenkułem przepis_2

Pomarańczowy łosoś z fenkułem

Składniki (dla 2 osób):

– 400 g filetu z łososia

– 1 duża pomarańcza

 – 1 średni fenkuł

– oliwa

– sól

– kardamon

– biały pieprz

Przygotowanie:

Umyj warzywa i owoce. Pomarańczę pokrój w plasterki. Fenkuła obierz z zewnętrznej warstwy, wywal łodygi i pokrój resztę w cienkie paski. Wymieszaj wszystko naczyniu żaroodporny z odrobiną oliwy.

Łososia umyj, oprósz pieprzem, solą, kardamonem i skrop oliwą. Włóż do naczynia żarodpornego i przykryj częścią dodatków. Polej sokiem wyciśniętym z połówki pomarańczy.

Piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni około pół godziny (albo do czasu, gdy łosoś zacznie być miękki i będzie się rozpadać pod naciskiem).

Podawaj z czym lubisz. Fajnie smakuje z ryżem gotowanym z kawałkiem trawy cytrynowej.

Pomarańczowy łosoś z fenkułem przepis_2