Frittata szparagowa z owczym serem i sumakiem

Tajemnica smaku tego dania tkwi w niepozornych przyprawach: sumaku i skórce cytrynowej.

Dobrze, jeśli znajdziecie w sklepie bardzo cienkie, ołówkowe szparagi. Są bardziej delikatne od grubych, no i ładniej wyglądają na talerzu (foodporn musi być!). Nie tnijcie ich, nie żałujcie – to ma być porządny, pełen smaku posiłek, a nie jakiś omlecik z kilkoma kawałkami łodyg.

Ser w zasadzie możecie wykorzystać, jaki chcecie – może być cheddar, może być mozarella albo gran padano. U mnie świetnie się sprawdził dobrze wysuszony, dojrzały ser owczy, który przywiozłem z Hiszpanii.

Pamiętajcie koniecznie o przyprawach: sumak nadaje bardzo ciekawy, ostro-kwaskowaty posmak, który podkręca starta skórka cytrynowa.

Najlepiej smakuje z kawałkiem świeżego chleba.

P.S. Na zimno frittata też jest dobra!

Frittata szparagowa

Frittata szparagowa z owczym serem i sumakiem

Składniki (2 osoby, patelnia o średnicy 20 cm):

– kilkanaście cienkich, zielonych szparagów

– 4 jajka

– 100 g jogurtu greckiego

– 1/2 szklanki startego, dojrzałego sera owczego

– 1/3 łyżeczki sumaku

– 1 łyżka startej skórki z cytryny

– 1/2 łyżeczki świeżo pokruszonego w moździerzu czerwonego pieprzu

– sól

– oliwa

Przygotowanie:

Rozgrzej piekarnik do 250 stopni. Umyj szparagi, odłam zdrewniałe końcówki. Rozłóż na blaszce na papierze do pieczenie, skrop oliwą, oprósz solą i piecz przez 10 minut. Odstaw do przestygnięcia.

Zmniejsz grzanie piekarnika na 180 stopni.

Wymieszaj jajka, jogurt i sumak. Dopraw solą.

W patelni (którą możesz wstawić do piekarnika) rozgrzej łyżkę oliwy, wylej jajka i smaż na średnim ogniu 3 minuty. Dodaj ser, połóż szparagi i smaż kolejne 3 minuty.

Włóż patelnię do piekarnika i zapiekaj około 10-15 minut aż jajka się zetną (uważaj, aby się nie przypiekło).

Przed podaniem posyp czerwonym pieprzem i skórką cytrynową.

Frittata szparagowa

Frittata szparagowa