Bywam w (Trój)mieście: Hummusland

Pierwsza hummusija w Trójmieście – otwarcie Hummusland we Wrzeszczu.

Hummusland w Gdańsku - opinia, recenzja

Z hummusem jest jak z polityką albo inną piłką nożną – co drugi jego miłośnik to domorosły ekspert. Jego sposób gotowania ciecierzycy jest najlepszy, jego stopień konsystencji najbardziej kremowy, jego dodatki i przyprawy najbardziej odpowiednie. Oczywiście ta zasada nie omija mnie. Hummusożercą jestem niepoprawnym – ciecierzycową pastę potrafię w domu kręcić co kilka dni, eksperymentuję na lewo i prawo (hummus piernikowy z jogurtem i miodem to było jednak lekkie przegięcie) i już dawno zafiksowałem się na pewnych hummusowych przyzwyczajeniach, które pewnie trudno będzie mi zmienić.

Takich gości jak ja serdecznie więc współczuję sympatycznemu małżeństwu, które właśnie uruchomiło swój Hummusland i teraz będzie musiało się zmierzyć z hordą doradców i mądrali. I jednocześnie gratuluję, bo mieli zaszczyt zapisać się na kartach trójmiejskiej gastronomii jako właściciele pierwszej hummusiji w mieście. Lokalizacja baru jest wręcz idealna – w hipsterskim trójkącie bermudzkim przy ul. Wajdeloty we Wrzeszczu właśnie takiego miejsca brakowało.

Hummus zjemy tutaj na kilka sposób. Klasyczny jest w porządku: świetnie utarty, kremowy, choć tylko lekko sezamowy, ale za to bardzo ładnie podany z dodatkiem papryki, za’taru i świeżej natki pietruszki. W komplecie z kopiastym talerzem ciecierzycowej pasty dostajemy sporą pitę i za całą przyjemność płacimy 14 zł. Sporo, bo to tylko hummus albo niewiele, bo porcja jest na tyle sycąca, że obiad nam już nie będzie tego dnia potrzebny.

Za 3 zł ekstra możemy skusić się na jedną z wersji dosmaczanych: orzeszkami piniowymi, dynią (z pestkami granatu), burakiem, marchewką, awokado, papryką, pomidorem albo chrzanem (sic!). Dobra wiadomość jest taka, że smaki (bodaj do trzech na jednym talerzu) można łączyć. Zła – zaburza to klasyczną, „kraterową” formę podania. Kolejne 3 zł i dobieramy sobie jeden z dodatków towarzyszących: oliwki, seler naciowy, marchewki, pikle czy dzikie ogórki arabskie. Te ostatnie najlepsze – bierzcie w ciemno.

Ja z utęsknieniem czekam na marynowane jalapeño i koncesje na piwo (jakąś dobrą AIPA proszę). Wtedy będzie (prawie) jak w domu.

Hummusland w Gdańsku - opinia, recenzja

Hummusland, Gdańsk, ul. Wajdeloty 3, czynne codziennie w godz. 12-20.

***

Bywam w (Trój)mieście to subiektywny przewodnik po restauracjach, pubach i kawiarniach w Gdańsku, Sopocie i Gdyni. Tych starych i tych nowych. Lokalach sprawdzonych i wartych sprawdzenia. Piszę wyłącznie o miejscach, które z czystym sumieniem mogę polecić.